wtorek, 23 czerwca 2009

257...258....259 stopień...a konca nie widac:)))

Posted by Picasa

8 komentarzy:

get_montananeiro pisze...

Witam w gronie blogerowiczow! teraz to dopiero sie zacznie...
P.S. schodki daly w tylek, co? ale widok bezcenny, nawet nasze piekne kominy widac:)pozdrowienia!!! Ola W.

Iwona pisze...

najważniejsze było pokonanie własnej słabości :)

Unknown pisze...

...wyglądasz jakbyś "z lekka" słabła... hahaha :-))

Unknown pisze...

...czemu o 21:19 jest godzina 12:19????
W jakim kraju my wpisujemy te komentarze...??????

Iwona pisze...

ale jesteś spostrzegawczy,ja tego czasu nie zauważyłam, ale jak jestes taki "mądry" :) to zmien tą godzinę..:)))

zuzu pisze...

to dopiero poczatki...Balbina musi sie " naumieć" wszystkiego:)

iwa_1961 pisze...

Zasłabnięcie było w zbożnym celu :)
ale dała radę Balbi...

Balbina pisze...

Cezary jak to w jakim kraju ...w BALBINIUNIU:)))
a czas srodkowo -balbinski:)))

Olu pozazdoscilam Tobie i Zuzi tej dobrej zabawy w blogowanie lubie zagladac do was i zobaczyc co w trawie piszczy:))
a do waszych a w szczegolnosci twoich umiejetnosci to mi daleko ojjj daleko!!
pozdrawiam:)